Refleksja

Parafia Rzymskokatolicka pw Świętego Dominika
....... ul. Głowackiego 11 48-300 Nysa konto ING.11 1050 1490 1000 0022 5235 4226

77 40-93-155
nysadominik@opw.pl

„Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie”. Te słowa sprawdzają się w naszym życiu, gdy w trudnej sytuacji ktoś bliski okazuje nam zainteresowanie i wyciąga w naszą stronę pomocną dłoń. Zdarza się, że w tym przysłowiu odnajdujemy też potwierdzenie smutku spowodowanego tym, że człowiek, od którego oczekiwaliśmy pomocy nie okazał jej, gdy naprawdę jej potrzebowaliśmy – „ten jednak nie jest moim przyjacielem”.

Czy znane powiedzenie sprawdza się też w odniesieniu do Boga? Bojaźń Boża każe nam zachować należny dystans i być może nie tylko mówienie, ale też myślenie o Nim jako przyjacielu jest wyrazem zbytniej poufałości. Przyjaciele są dla siebie w jakimś sensie partnerami. Czy ja, słaby człowiek, mogę być partnerem Wszechmogącego?

Jezus mówi: „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego”. Bóg nie chce, abyśmy pozostawali nadal w postawie niezręcznej służalczości, w której liczymy, że któryś z naszych czynów wreszcie zasłuży na zauważenie z Jego strony. Oddał za nas życie, dzieli się z nami tym, co dzieje się między Ojcem i Synem – jest naszym prawdziwym Przyjacielem! Św. Jan w swoim liście wzmacnia tę naszą świadomość słowami: „W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy”.

Czy zachowujemy Boże przykazania w taki sposób, że widać, że jesteśmy Jego przyjaciółmi? Czy potrafimy wznieść się ponad sprawiedliwość i kierować się prawdziwą miłością do Boga i ludzi?