STRONA GŁÓWNA

Parafia Rzymskokatolicka pw Świętego Dominika
....... ul. Głowackiego 11 48-300 Nysa konto ING.11 1050 1490 1000 0022 5235 4226

77 40-93-155
nysadominik@opw.pl

            W niedzielę 22-go listopada msze św. według porządku niedzielnego.

W  tygodniu 23.11.2020  do 28.11.2020  według  dotychczasowego planu.

 ( tylko odwołana msza św. w Jędrzychowie w piątek)

 ************************************************************************************************************

                                        DEKRET BISKUPA OPOLSKIEGO  Z DNIA 5.11.2020 r. 

*****************************************************************************************************************************     

            „Bóg zapłać” za  wszystkie ofiary na utrzymanie parafii   składane bezpośrednio w kościele
                  lub wpłacane na konto parafialne   ING  11 1050 1490 1000 0022 5235 4226 
                                                                                                                            KS. PROBOSZCZ
*************************************************************************************************************************
Modlitwa o zatrzymanie epidemii koronawirusa i dar zdrowia

Ojcze miłosierdzia, pełni ufności prosimy Ciebie, aby nieszczęście epidemii nie siało już więcej zniszczeń i udało się ją jak najszybciej opanować. Prosimy Cię, Boże, abyś przywrócił zdrowie zakażonym i pokój tym miejscom, do których dotarła choroba. Wspieraj i chroń personel medyczny troszczący się o chorych. Błogosław wszystkim, którzy starają się opanować sytuację. Do grona zbawionych przyjmij zmarłych na skutek tej choroby i pociesz ich rodziny.

       Panie Jezu, Lekarzu naszych dusz i ciał, czujemy się bezradni w tej sytuacji ogólnoświatowego zagrożenia, ale ufamy Tobie. Udziel nam pokoju i zdrowia. Niech Twój Święty Duch umocni naszą wiarę, obdarzy nas nadzieją i miłością.

      Matko Boża, nasza Opolska Pani, jak w minionych wiekach, tak i dzisiaj chroń nas i opiekuj się nami. Prowadź nas w miłości do Twojego Syna Jezusa Chrystusa – naszej jedynej nadziei.

     Święty Rochu, nasz patronie, módl się na nami. Amen.

                                                                   Za zgodą Kurii Diecezjalnej w Opolu nr 1/I/2020-KNC-K

Każdego człowieka czeka spotkanie z Bogiem. Niektórzy ludzie będą nim zdziwieni, bo nie wiedzieli, że czeka ich to spotkanie. Inni, bo nie wiedzieli, że spotykali Go już o wiele wcześniej.

Relacja człowieka i Boga jest wielokrotnie ukazywana w Biblii przy pomocy obrazu owiec i pasterza. Pan mówi przez proroka Ezechiela, że sam zgromadzi swoje owce. Wiemy przecież, że wszyscy są Bożymi dziećmi. Wielu ludzi nigdy jednak nie słyszało o Chrystusie, inni popadli w niewiarę, niektórzy odeszli od Jego Kościoła. Sytuacja Bożej owczarni jest więc złożona i skomplikowana. Pan zapewnia nas jednak, że pewnego dnia wszyscy się z Nim spotkają i poznają Tego, którego kochali lub który był im obcy.

Jako katolicy wierzymy przecież, że każdy człowiek stanie z własnym życiem przed Chrystusem. Tę prawdę przypomina Koryntianom św. Paweł. Niezależnie, czy ktoś czci Jehowę, wyznaje hinduizm lub stworzył sobie religię na własne potrzeby – wszyscy ludzie zostali odkupieni Krwią Chrystusa. Jeśli więc istnieje nadzieja na szczęśliwą wieczność, to jedynie dzięki Niemu. Nikt nie pójdzie do nieba dzięki Buddzie, Mahometowi czy Zaratustrze. Tylko Jezus jest Odkupicielem i Zbawicielem człowieka.

W Jego oczach każdy czyn człowieka ma wielkie znaczenie. Stąd w Ewangelii Chrystus utożsamił się z ubogimi, głodnymi czy bezdomnymi. To nie przypadek, że dopiero chrześcijaństwo zaczęło systemowo rozwiązywać te właśnie problemy. Mamy więc wiele organizacji i struktur, które systematycznie i programowo pomagają potrzebującym. Nie zwalnia nas to jednak z obowiązku miłości. Uczeń Chrystusa nie tyle powinien wyliczać wartość swojego wsparcia dla organizacji charytatywnych, ile pytać samego siebie, czy jeszcze potrafi kochać.     ks. Marek Piedziewicz  ; edycja.pl

Co znaczą dla ciebie słowa: „Niczego mi nie braknie”. Wyobraź sobie ten stan, że nie brakuje ci niczego, masz wszystko, czego potrzebujesz, o nic nie musisz się troszczyć, nic cię nie martwi. Czy to jest możliwe? Tak po ludzku, materialnie, to oczywiście, że nie. Jednak kiedy naszym Pasterzem jest Jezus to wszystko jest możliwe. On zaspokaja wszystkie nasze pragnienia duchowe. Naprawdę możemy się poczuć niesieni przez Niego. Możemy w Nim odpocząć, możemy być napełnieni, nasyceni przez Niego.
Psalmista mówi: „wiedzie mnie po właściwych ścieżkach”. Pan mnie prowadzi, On widzi dokąd idziemy, On zaprasza mnie do tego, abym Mu „tylko i aż” zaufał. To wydaje się tak mało, a jest to tak trudne. We współczesnym świecie ciężko jest zaufać, boimy się, że zostaniemy zawiedzeni, że ktoś zdradzi to, co mu powiemy, że nas wyśmieje, odrzuci, że to, co powiemy, spowoduje, że ludzie przestaną nas akceptować. Z drugiej strony potrzebujemy zaufania, każde dobre doświadczenie zaufania buduje nasze poczucie bezpieczeństwa, naszą wartość. Jezus jest tym, któremu możemy w pełni zaufać, nigdy nas nie odrzuci, nie zdradzi
naszych tajemnic, On zawsze na nas czeka, nie zawiedzie nas.
To od nas zależy, czy zrobimy krok naprzód i pójdziemy za Nim. Bóg dał nam wolność, każdy może wybrać co zrobi. Pamiętajmy o tym, że „dobroć i łaska pójdą w ślad za mną”, Jezus naprawdę nas kocha i jest przy nas. Spróbujmy rzucić się na głęboką wodę i pozwolić sobie doświadczyć zaufania Panu i Jego miłości. Wystarczy zaufać.

Pastoralis.pl

Jezus, zwracając się do swoich uczniów, mówi: „Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie, pełnym chwały”. Jest to uroczyste wprowadzenie historii sądu ostatecznego. Jezus przeżywszy ziemską egzystencję w pokorze i ubóstwie, ukazuje się obecnie w przynależnej Jemu Boskiej chwale, otoczony orszakami anielskimi.

Cała ludzkość jest wezwana by stanąć przed Nim, a On wypełnia swą władzę oddzielając jednych od drugich, tak jak pasterz oddziela owce od kozłów. Do tych, których postawił po swojej prawicy mówi: „Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźmijcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata. Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie”. Sprawiedliwi są zaskoczeni, ponieważ nie pamiętają, aby kiedykolwiek spotkali Jezusa, a tym bardziej pomogli mu w ten sposób; ale On stwierdza: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”.

To słowo nigdy nie przestaje nas uderzać, ponieważ ukazuje nam, jak daleko posuwa się miłość Boża: aż po utożsamienie się z nami, ale nie wtedy, gdy dzieje się nam dobrze, gdy jesteśmy zdrowi i szczęśliwi, ale wręcz przeciwnie – kiedy jesteśmy w potrzebie. I w ten ukryty sposób On pozwala się spotkać, wyciąga do nas rękę jak żebrak.

Tak Jezus objawia decydujące kryterium swego sądu, czyli konkretną miłość bliźniego znajdującego się w niebezpieczeństwie. Tak ukazuje się moc miłości, królewskość Boga: solidarnego z cierpiącymi, aby wszędzie wzbudzić postawy i uczynki miłosierdzia.

Papież Franciszek

Rok liturgiczny kończy uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata. W Jezusie dokonało się dzieło zbawienia. W Chrystusie, który jest Nowym Adamem, śmierć została pokonana. Zmartwychwstały Chrystus jest gwarancją naszego zmartwychwstania. On wziął za rękę całą ludzkość, która trwała w grzechu i śmierci i wprowadził do prawdziwego życia. Warunkiem naszego zmartwychwstania jest bycie z Chrystusem i w Chrystusie. Nasze zjednoczenie z Nim ma swój początek w sakramencie chrztu świętego. Chrystus jest Dobrym Pasterzem. Wszystkie Jego czyny i słowa objawiały miłość do każdego człowieka. Przyjście na świat Jezusa Chrystusa dało początek królestwu Bożemu. Jest to królestwo sprawiedliwości, pokoju i miłości. Słuchać głosu Jezusa oznacza kochać, czyli czynić dobro ludziom będącym w potrzebie. Miłość jest biletem wstępu do radowania się pełnią królestwa Bożego.

                                                                                        ***

Dzisiaj chcemy w Chrystusie zobaczyć naszego Króla. Pan zarzuca nam dziś krótkowzroczność, ale jednocześnie zaprasza nas do dialogu miłości. Podejmijmy to wezwanie. Nauczmy się zauważać Jego obecność w drugim człowieku. Pan mówi, że jest głodny. Cierpi głód we wszystkich biednych, którym trudno związać koniec z końcem. Jest wśród nędzarzy i mieszka w domach z kartonów. Pan jest spragniony we wszystkich wołających o sprawiedliwy podział dóbr, we wszystkich odrzuconych i odepchniętych. Cierpi w szkole, domu, na sali sądowej. Pan jest wśród ludzi, którzy wyemigrowali za chlebem, jest w starych i niedołężnych, którzy potrzebują pomocy. Pan jest nagi we wszystkich chrześcijanach wyrzuconych z domów, prześladowanych. Cierpi w naszych braciach w Syrii, Sudanie, Iraku. Cierpi w bogatych krajach Europy, gdy kpi się z krzyża. Pan jest chory we wszystkich cierpiących w szpitalach, przytułkach i hospicjach. Pan cierpi brak wolności tam, gdzie zamyka się Mu usta, by nikt nie słyszał Dobrej Nowiny. Gdzie krępuje się słowo Boże.

                                                                                       ***

Często jesteśmy zmuszeni do wydawania opinii i oceniania postawy drugiego człowieka. Zachowanie pełnej sprawiedliwości jest trudne i wymaga wielu zabiegów. Dla Boga najważniejszą zasadą jest miłosierdzie. Bóg okazuje miłosierdzie człowiekowi, ale będzie też „rozliczał” człowieka z miłosierdzia lub jego braku w stosunku do innych ludzi. Wszystkie nasze pozostałe życiowe osiągnięcia są mniej istotne w oczach Boga

„Człowiek, jak syn marnotrawny, źle użył i roztrwonił dobra otrzymane od Ojca Niebieskiego, toteż doszedł do skrajnej nędzy i wielkiego niedostatku. Jednak Chrystus z krzyża „zanosząc modlitwy i pokorne prośby… z wołaniem potężnym i ze łzami został wysłuchany dla swej bogobojności”. W ten sam skuteczny sposób jest On również rzecznikiem naszym na ołtarzach, by udzielić nam pełni błogosławieństwa i łaski. Eucharystia udziela nam mocy zbawiennej krzyża, by zgładzić nasze codzienne grzechy” (Pius XII).